Wszystkim odwiedzającym Uroczystechwile.pl i Loliloliblog.blogspot.com życzę radosnych i zdrowych Świąt!
niedziela, 20 kwietnia 2014
piątek, 18 kwietnia 2014
15 pomysłów na piękne życzenia Wielkanocne
Dzień dobry:) Wielkanoc już za chwilę, dlatego czas pomyśleć o życzeniach, które będziemy składać bliskim, wyszukałam dla Was kilka moim zdaniem najpiękniejszych:
Serdeczne życzenia radości i siły płynącej
z istoty świąt wielkanocnych,
by uśmiech i wiosenny optymizm
towarzyszyły Wam każdego dnia.
Pisanki skradły słońcu kilka złotych promieni,
teraz ich jasny blask niech Wasz dom rozpromieni.
Z życzeniami, aby wiosenna radość zagościła
w Waszym domu w czasie tych świąt wielkanocnych.
Życzę Wam, Kochani
aby te święta wielkanocne
wniosły do Waszych serc
wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.
"Wesoły nam dzień dziś nastał..."
Oby Wasze dni były wesołe
- szczęścia, radości i nieustającej wiosny!
Z okazji świąt wielkanocnych
najlepsze życzenia:
smacznego jajka, radosnego alleluja
i wiele szczęścia na co dzień.
Jaj przepięknie malowanych,
świąt słonecznie roześmianych,
w poniedziałek dużo wody,
zdrowia, szczęścia oraz zgody!
Zdrowych, pogodnych świąt wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości,
radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół
oraz wesołego alleluja życzy...
Niech zajączek szczodry będzie
i z jajeczkiem do Was przybędzie,
niech święconka smaczna będzie,
a w dyngusa woda wszędzie.
Wiosny w sercu, pogody w duchu,
szczęśliwych i spokojnych
świąt wielkanocnych
życzy Ci...
Święto Wielkiejnocy to czas otuchy i nadziei.
Czas odrodzenia się wiary w siłę Chrystusa
i w siłę człowieka.
Pogodnych, spokojnych świąt wielkanocnych,
zdrowia, pomyślności i wiosennego nastroju
wszystkim domownikom życzy...
Najserdeczniejsze życzenia
na zbliżające się
święta Wielkiejnocy.
Dużo zdrowia, radości,
pogody ducha,
smacznej święconki
i mokrego poniedziałku!
Na radosne święta wielkanocne
przyjmijcie te życzenia:
wesołego alleluja, smacznego jajka,
mokrego dyngusa oraz wielu łask
od Zmartwychwstałego Jezusa.
Niech się święci alleluja!
Wielkanoc nam zawitała!
Życzymy od serca,
by Wam wszystkicm
szczęście, radość
i spokój dawała...
Zajączka bogatego,
mazurka cudownego
pisanek kolorowych,
świat wesołych i zdrowych.
wtorek, 15 kwietnia 2014
Instrukcja DIY: Mój pierwszy królik Tilda krok po kroku
Jestem osobą raczej nie szyjącą, zdecydowanie bardziej leży mi szydełkowanie, ale zamarzył mi się króliczek Tilda, a zbliżająca się Wielkanoc zmotywowała mnie do spróbowania się z maszyną.
Tu zamyślona stoi w oknie i spogląda na strugi deszczu - pewnie czeka jak E. wróci z przedszkola i ja znowu przytuli:)
Wzór wykroju znalazłam w sieci tu, korzystałam z tego wzoru:
Jako, że to mój pierwszy raz w sklepie z tkaninami kupiłam dość tani materiał- w razie gdyby coś nie wyszło, żeby mi nie było żal:) Jak się okazało z metra materiału można by uszyć z 30 króliczków, dlatego też ostro je rozmnożyłam:)
Ale zaczynając od początku jak wykonałam króliczka Tilda krok po kroku:
Tu zamyślona stoi w oknie i spogląda na strugi deszczu - pewnie czeka jak E. wróci z przedszkola i ja znowu przytuli:)
Wzór wykroju znalazłam w sieci tu, korzystałam z tego wzoru:
Jako, że to mój pierwszy raz w sklepie z tkaninami kupiłam dość tani materiał- w razie gdyby coś nie wyszło, żeby mi nie było żal:) Jak się okazało z metra materiału można by uszyć z 30 króliczków, dlatego też ostro je rozmnożyłam:)
Ale zaczynając od początku jak wykonałam króliczka Tilda krok po kroku:
- Wydrukowałam wykrój i wycięłam z niego poszczególne elementy, które naniosłam na tkaninę i wycięłam.
- Następnie pozszywałam je na lewej stronie, zostawiając otwór umożliwiający wywinięcie materiału, a później wypchanie go.
- Po wywinięciu na prawą stronę wszystkich elementów, wyprasowałam je, a następnie wypełniłam.
- Później pozszywałam i zabrałam się za strój.
- Ponieważ w trakcie pracy maszyna się na mnie zbuntowała i pedał zaczął dymić to strój zdecydowałam się zrobić na szydełku:) Przygotowałam skromną sukieneczkę i kwiatuszka do ozdobienia uszu:)
- Oczka narysowałam markerem, a nosek zrobiłam z kordonka.
- To czego się nauczyłam to to, że trzeba mocno wypychać tułów, mnie się niestety trochę marszy bo włożyłam za mało wypełniacza.Największą trudność miałam natomiast z przyszyciem rąk, tak aby w miejscu gdzie są przyszyte wyglądały schludnie. Aby ukryć pewne niedoskonałości zdecydował się więc zrobić sukieneczkę z króciutkim rękawkiem:)
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
W ostatnim czasie u Loliloli...
Ostatnio trochę zaniedbałam bloga, a wszystkiemu winny mój "nałóg":) szydełkowanie - ciężko jest jednak pogodzić prowadzenie dwóch blogów naraz. Może to był zły pomysł tworzenie oddzielnego tylko pod szydełkowanie, może po prostu Uroczystechwile powinny przejść wiosenną przemianę:) Muszę to jeszcze raz przemyśleć, tymczasem podejrzyjcie co ostatnio tak bardzo zabierało mi czas i co wydarzyło sie na LoliLoli
Ponieważ była ładna pogoda to trochę spacerowałyśmy:
I podglądałyśmy naturę...
Zaczęło się też powoli robić wielkanocnie...
A do tego miałyśmy gościa-z szafy wypadła nam pewna żyrafa:
Ponieważ była ładna pogoda to trochę spacerowałyśmy:
I podglądałyśmy naturę...
Zaczęło się też powoli robić wielkanocnie...
A do tego miałyśmy gościa-z szafy wypadła nam pewna żyrafa:
Pozdrawiam wiosennie i wracam do szydełkowania:)
sobota, 12 kwietnia 2014
Pomysły - jak uzyskać naturalne barwniki do jajek?
Co roku barwię jajka w łupinach cebuli, w tym roku postanowiłam spróbować czegoś innego. Chciałabym jednak pozostać przy naturalnych barwnikach, dlatego też zebrałam od różnych znajomych i z sieci informacje, czym barwiły jajka nasze babcie i prababcie.
JAK UZYSKAĆ NATURALNE KOLORY PISANEK:
JAK UZYSKAĆ NATURALNE KOLORY PISANEK:
- Kolor brązowy uzyskamy gotując jajka w wywarze z łupin cebuli (może być również cebula czerwona) lub kawy.
- Kolor ciemno brązowy i czarny uzyskamy z kory dębu, olchy lub łupin orzecha włoskiego.
- Kolor żółty uzyskamy dzięki kurkumie, a także z kory młodej jabłoni, płatków nagietka, liści brzozy i olchy, z drewna morwy, z suszonych kwiatów jaskrów polnych, trzciny i rumianku, oraz igieł modrzewiowych.
- Kolor czerwony nadadzą kora kruszyny i dębu, olchowe szyszki, owoce czarnego bzu i suszone owoce jagody.
- Kolor pomarańczowy uzyskamy z marchwi i dyni oraz z połączenia barwnika żółtego i czerwonego.
- Kolor niebieskawy otrzymamy z czerwonej kapusty oraz z owoców tarniny.
- Kolor różowy nada naszym jajkom sok z buraczków.
- Kolor fioletowy otrzymamy z płatków kwiatu ciemnej malwy.
- Kolor zielony dostarczą pędy młodego żyta, listki barwnika, niektóre trawy oraz liście ziół, w tym głównie pokrzywa.
- Kolor złoty otrzymamy poprzez połączenie brązowego z żółtym.
Z tych barwników można podobno uzyskać praktycznie każdy odcień i wszystkie kolory pochodne.
Mieszanie barwników lub wielokrotne zanurzenie jajek w tym samym kolorze zapewni natomiast uzyskanie kolorów pośrednich o różnej intensywności.
Mieszanie barwników lub wielokrotne zanurzenie jajek w tym samym kolorze zapewni natomiast uzyskanie kolorów pośrednich o różnej intensywności.
Ważną rolę podczas barwienia odgrywa czas barwienia oraz temperatura roztworu. Aby uzyskać elegancki połysk możemy posmarować kraszankę cienką warstwą oliwy.
Myślę, że w wielkanocnym koszyczku przepięknie wyglądać będą w stu procentach ekologiczne kraszanki w różnych kolorach - oczywiście zdjęciami się podzielę.
piątek, 11 kwietnia 2014
Dekorowanie jajek - jak to wszystko się zaczęło...
Czy zastanawialiście się kiedyś jak stara jest praktyka zdobienia jajek? Jak się okazuje nie wywodzi się nawet z chrześcijaństwa sięga ona bowiem już starożytności. Pierwsze znalezione dekorowane jajka pochodzą z Asyrii i liczą ponad 5.000 lat, wykopaliska dowiodły, że niewiele młodsze są jajka pochodzące z Egiptu, Persji, Rzymu i Chin.
Do Europy zwyczaj zdobienia jaj został przyniesiony przypuszczalnie przez Persów. Najstarsze pisanki odnalezione na ziemiach polskich pochodzą z końca X wieku i zostały odkryte podczas wykopalisk archeologicznych na opolskiej wyspie Ostrówek, gdzie odkryto pozostałości grodu słowiańskiego.
Od wieków jajka zdobiono w celach magicznych. W ludowych wierzeniach zwyczaj ten uważany był za jeden z warunków zapewnienia ciągłości świata, a także nadawano mu właściwości uzdrawiające. Swego czasu tą głęboko zakorzenioną prasłowiańską wiarę w magiczną moc jaja chrześcijańscy duchowni starali się wyplenić. Do XII wieku próbowano wprowadzać zakazy spożywania jajek w czasie wielkanocnym, aby nie przywoływać jakichkolwiek skojarzeń z wierzeniami pogańskimi. Ale nie mogąc zwalczyć starodawnych obrzędów, Kościół w końcu je wchłonął, ogłaszając, że poświęcone pisanki mogą zostać spożyte jako symbol Zmartwychwstania.
W motywach zdobniczych ukryta była bogata symbolika: elementy solarne odwoływały się do takich wartości jak odrodzenie i wieczność, figury geometryczne były znakiem nieskończoności. W starożytnym Egipcie jajka zdobiono wizerunkami skarabeuszy z dwoma postaciami ludzkimi. W Sudanie natomiast zamieszczane były cytaty z Koranu. Misternymi miniaturami przedstawiającymi kwiaty wiśni, chryzantem, ptaków dekorowane były chińskie pisanki.
Ważną rolę odgrywała również barwa jajek i miała ona swoje znaczenie symboliczne. Czerwień i biel wyrażała szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość w rodzinie. czerń i biel odnosiła się natomiast do duchów ziemi, które opiekowały się plonami. Zieleń nawiązywała do odrodzenia przyrody i miłości, która wraz z rodzinnym szczęściem ukryta jest w brązie. Aby uzyskać ceglastobrązową barwę Słowianie gotowali jajka w wywarze z dodatkiem ochry lub łupin z cebuli.
Dominującą barwą pisanek w kulturze chrześcijańskiej była czerwień. Na czerwono barwili jaja chrześcijanie pierwszych wieków w Armenii, w Austrii do I wojny światowej wyłącznie czerwone były wielkanocne jajka, a w kościele prawosławnym to do dziś tradycyjny kolor pisanki. Na pamiątkę zmartwychwstania kolor czerwony stał się symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wiadomości.
Pisanka zawsze będzie symbolizować wiosnę, przebudzenie do życia, zwycięstwo światła nad chłodem i ciemnością, zimą i nocą, a ten prastary magiczny symbol jest też piękną tradycją, którą powinniśmy kontynuować.
Do Europy zwyczaj zdobienia jaj został przyniesiony przypuszczalnie przez Persów. Najstarsze pisanki odnalezione na ziemiach polskich pochodzą z końca X wieku i zostały odkryte podczas wykopalisk archeologicznych na opolskiej wyspie Ostrówek, gdzie odkryto pozostałości grodu słowiańskiego.
Od wieków jajka zdobiono w celach magicznych. W ludowych wierzeniach zwyczaj ten uważany był za jeden z warunków zapewnienia ciągłości świata, a także nadawano mu właściwości uzdrawiające. Swego czasu tą głęboko zakorzenioną prasłowiańską wiarę w magiczną moc jaja chrześcijańscy duchowni starali się wyplenić. Do XII wieku próbowano wprowadzać zakazy spożywania jajek w czasie wielkanocnym, aby nie przywoływać jakichkolwiek skojarzeń z wierzeniami pogańskimi. Ale nie mogąc zwalczyć starodawnych obrzędów, Kościół w końcu je wchłonął, ogłaszając, że poświęcone pisanki mogą zostać spożyte jako symbol Zmartwychwstania.
W motywach zdobniczych ukryta była bogata symbolika: elementy solarne odwoływały się do takich wartości jak odrodzenie i wieczność, figury geometryczne były znakiem nieskończoności. W starożytnym Egipcie jajka zdobiono wizerunkami skarabeuszy z dwoma postaciami ludzkimi. W Sudanie natomiast zamieszczane były cytaty z Koranu. Misternymi miniaturami przedstawiającymi kwiaty wiśni, chryzantem, ptaków dekorowane były chińskie pisanki.
Ważną rolę odgrywała również barwa jajek i miała ona swoje znaczenie symboliczne. Czerwień i biel wyrażała szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość w rodzinie. czerń i biel odnosiła się natomiast do duchów ziemi, które opiekowały się plonami. Zieleń nawiązywała do odrodzenia przyrody i miłości, która wraz z rodzinnym szczęściem ukryta jest w brązie. Aby uzyskać ceglastobrązową barwę Słowianie gotowali jajka w wywarze z dodatkiem ochry lub łupin z cebuli.
Dominującą barwą pisanek w kulturze chrześcijańskiej była czerwień. Na czerwono barwili jaja chrześcijanie pierwszych wieków w Armenii, w Austrii do I wojny światowej wyłącznie czerwone były wielkanocne jajka, a w kościele prawosławnym to do dziś tradycyjny kolor pisanki. Na pamiątkę zmartwychwstania kolor czerwony stał się symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wiadomości.
Pisanka zawsze będzie symbolizować wiosnę, przebudzenie do życia, zwycięstwo światła nad chłodem i ciemnością, zimą i nocą, a ten prastary magiczny symbol jest też piękną tradycją, którą powinniśmy kontynuować.
środa, 2 kwietnia 2014
Króliczkomania rozpoczęta:)
Wiosna za oknami, powoli wszystko budzi się do życia... Ponieważ moje szydełkowe wytwory ostatnio zaczęły się dość aktywnie mnożyć:) postanowiłam znaleźć dla nich domek, jeszcze co prawda się buduje i remontuje, ale już serdecznie Was zapraszam na nowego bloga Loli Loli - szydełkowe wytwory wyobraźni - http://loliloliblog.blogspot.com/. Parapetówka już na początku maja, a wtedy też lalkowe ROZDANIE, szczegóły wkrótce:)
A, że powoli kicają do nas święta to w tym roku będzie króliczkowo w różnych technikach, jako pierwszy króliczek szydełkowy oczywiście:) Zrobiłam go według instrukcji znalezionej tu
Jeżeli chcecie dołączyć do Króliczkowego wyzwania ( Start dzisiaj - koniec 19.04.2014) to:
- Wpiszcie komentarz o chęci wzięcia udziału w zabawie
- Baner (poniżej ) z aktywnym linkiem dodajcie do swojego bloga
- Wyślijcie zdjęcie Waszego króliczka lub zajączka na maila: uroczyste.chwile@o2.pl
Baner:
Króliczki mnóżcie się:)
wtorek, 25 marca 2014
Panna Mimi - lalka na szydełku
A oto i Panna Mimi - surowa nauczycielka baletu, była prima balerina, która w konsekwencji kontuzji musiała przerwać swoją świetnie rozwijającą się karierę. Od tamtego czasu nie może się pogodzić z tym faktem i straciła radość życia. Od kiedy jednak poznała nową baletnicę, odrodziła się w niej nadzieja na splendor i sławę... :)
Dawną figurę Panna Mimi ukrywa pod "babcinymi" strojami, a na jej twarzy na próżno możecie szukać uśmiechu.
Dawną figurę Panna Mimi ukrywa pod "babcinymi" strojami, a na jej twarzy na próżno możecie szukać uśmiechu.
Panna Mimi podobnie jak Balerina, powstały z bawełnianej włóczki i można ją chyba zakwalifikować pod amigurumi. Starałam się wyplatać je dość ciasno, dlatego użyłam szydełka nr 2. Poszczególne elementy robiłam, jak to się mówi "na oko", więc nie spisałam dokładnego wzoru. Lalka składa się z następujących elementów zrobionych na szydełku: głowy połączonej z tułowiem, dwóch rąk i dwóch nóg.
Włosy i bolerko zrobiłam z czesanki do filcowania, okulary z drucika, spódnicę z kawałka materiału ozdobionego włóczką i koralikami.
Dzierganie lalek na szydełku chyba mnie wciągnęło, bo w przygotowaniu kolejna lalka:)
piątek, 21 marca 2014
25 pomysłów na zdjęcia, które możesz zrobić wiosną
Wiosna, wiosna.... ach to Ty:) Jest rozpoczęła się kalendarzowa wiosna, moja ulubiona pora roku. Przed nami nowy początek i wiele wspaniałych momentów, które warto uwiecznić na zdjęciach.
Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami pomysłami na zdjęcia, które możecie zrobić wiosną - przyroda właśnie budzi się do życia i wkrótce rozkwitnie, już za miesiąc natomiast Wielkanoc, więc aparaty w dłonie:)
- Pierwsze oznaki wiosny (np.: przebiśniegi)
- Kwitnące drzewa
- Łąka pełna rozwiniętych mleczy
- Bukiet wiosennych kwiatów, np: tulipanów, narcyzów
- Wiosenną burzę
- Dzieci skaczące po kałużach w kaloszach z parasolką w ręce
- Wielkanocne dekoracje
- Wielkanocny koszyczek
- Moment dekorowania pisanek
- Palmy w niedzielę palmową
- Malutkie kurczaczki lub inne młode zwierzątka
- Drzewa z delikatnymi wiosennymi listkami
- Gniazda bocianów z młodymi
- Wiosenne prace w ogrodzie
- Sianie roślin
- Zdjęcie typu makro kiełkujących roślin
- Wycieczki rowerowe
- Bazie na wierzbie
- Gniazda z młodymi lub jajeczkami
- Małe króliczki
- Wiosenny spacer w parku
- Wianek z kwiatów (mleczy lub koniczyny)
- Dmuchawce
- Klucze ptaków wracających z ciepłych krajów
- Parkowe alejki pełne płatków kwiatów
czwartek, 20 marca 2014
Obrzędy i zwyczaje: Topienie Marzanny
Czy pamiętacie zwyczaj topienia Marzanny? Mnie kojarzy się on z czasem podstawówki, gdzie chodziliśmy z klasą topić słomianą kukłę. Ostatnio wpadła mi w ręce ciekawa książka "Polski rok obrzędowy"Leonarda J. Pełki i znalazłam w niej mnóstwo ciekawych informacji na temat wielu obrzędów kiedyś praktykowanych. Postaram się wyszperać najciekawsze informacje i podzielić się nimi z Wami na blogu, bo uważam, że warto ocalić je od zapomnienia. Obecnie, bowiem zaczynamy praktykować zwyczaje, które przychodzą do nas zza oceanu, a zapominamy o naszych słowiańskich, a przecież jest to część naszej spuścizny kulturalnej...
A jeżeli chodzi o zwyczaj topienia Marzanny, to już w czasach przedchrześcijańskich obchód święta wiosny (tzw. Jarych Świąt) rozpoczynano od topienia zimy-śmierci usymbolizowanej w postaci słomianej kukły. Joachim Bielecki (XV w.) w swojej Kronice podaje, że za jego pamięci "... był on zwyczaj u nas po wsiach, że na Białą Niedzielę w poście topili bałwana, jeden ubrawszy snop konopi w odzienie człowiecze, który wszystką wieś przeprowadził, gdzie najbliżej było jakie co jezioro albo kałuża, tam zabrawszy z niego odzienie rzucali do wody śpiewając żartobliwie 'śmierć się wije u potoku szukając kłopotu', potem co prędzej do domu od miejsca tego bieżali; który albo która się wówczas powaliła albo powalił, wróżbę tę mieli, iż tego roku umrze; zwali tego bałwana Marzanną". *
Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby dziecięcy orszak, z marzanną i zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Z topieniem Marzanny, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek – śmierć w ciągu najbliższego roku.**
Na przestrzeni XVII-XVIII wieku podejmowane były przez kościół próby nadania zwyczajowi Marzanny chrześcijańskiej treści. Zaczęto wówczas praktykować topienie lub zrzucanie z wieży kościelnej w środę poprzedzającą Wielkanoc kukły mającej symbolizować zdrajcę Judasza. Tak więc ze względu na brak możliwości zwalczenia tego zwyczaju podjęto działania w kierunku włączenia go do obrzędowego kalendarza obchodów tzw. Wielkiego Tygodnia. Jednakże próba ta nie powiodła się i już w XIX w. nastąpił powrót do kontynuowania tradycji Marzanny.*
Obecnie przyjęło się topienie Marzanny 21 marca. W tym roku postanowiłam zapoznać z tą tradycją moją Evcie, zrobiłyśmy więc kukłę (niestety z bibuły, bo nie miałyśmy słomy i wyszedł nam bardziej duszek Marzanny niż prawdziwa Marzanna, ale był) i zatopiłyśmy ją w pobliskim stawie. Evcia odśpiewała piosenkę, której uczyła się w przedszkolu: "Marzanno, Marzanno ty zimowa panno, dziś Cię utopimy, bo nie chcemy zimy...", więc były też rytualne pieśni :)
A jak u Was - praktykuje się jeszcze tą tradycję?
*Źródło: Leonard J. Pełka Polski rok obrzędowy
** Źródło: Wikipedia
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















