Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŚWIĘTA I UROCZYSTOŚCI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŚWIĘTA I UROCZYSTOŚCI. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Uroczyste chwile na wakacjach... Ślub na plaży

Ostatni tydzień był dla mnie wyjątkowy, wspólny wyjazd rodzinny i świętowanie dnia mamy i dziecka w słonecznej Grecji. Pełen relaks i beztroska, oczywiście ograniczona o potrzeby dwu i pięciolatka, ale zawsze:)

Na wyjazd standardowo zdecydowaliśmy się w ostatniej chwili, tym razem padło na wyspę Kos, położoną zaledwie kilka kilometrów od wybrzeży Turcji.





Rowerem przez wyspę Kos
A to co nas urzekło chyba najbardziej to niesamowite ścieżki rowerowe wzdłuż wybrzeża. Dzięki temu dni spędzaliśmy nie tylko na plaży lub basenie, ale właśnie aktywnie na rowerkach.

Na wyspie jest mnóstwo wypożyczalni i za 5-6 euro można mieć rower z siedziskiem dla dziecka w cenie, jako że Evcia na siedzisko jest już za duża to dla niej wypożyczaliśmy rower z przyczepką lub tandem. Co było rozwiązaniem wręcz idealnym, bo mała miała frajdę, a my większe poczucie bezpieczeństwa niż gdyby miała sama jechać na mniejszym rowerze (chociaż takie też były dostępne).



Część wyspy w której był nasz hotel był stosunkowo płaska, więc same wycieczki były przyjemnością, a widok palm i turkusowego morza to dawka niezapomnianych wspomnień ładujących baterie na najbliższe miesiące.



Ślub na plaży

Podczas tego tygodnia, mieliśmy też okazje być świadkami trzech ślubów na plaży, we wszystkich przypadkach były to śluby par brytyjskich. To doświadczenie i obserwacje z nim związane dały mi do myślenia. 

Zawsze towarzyszył mi w głowie obraz, że ślub na plaży w „ciepłym” kraju musi być czymś niesamowicie romantycznym i pięknym samym w sobie. Trochę te moje wizje zostały jednak zburzone, bo zamiast tego zobaczyłam grupę ok.60 słabo skoordynowanych, wakacyjnie nastawionych osób, dla których sam ślub był tylko przerwą pomiędzy drinkami z opcji AI, a kąpielami w basenie. Panny młode były za to spocone i wyraźnie rozczarowane zachowaniem swoich gości.

Co  w takim razie można by zrobić, aby ślub na plaży był jednak wydarzeniem romantycznym:

  • Po pierwsze niezwykle istotny moim zdaniem jest wybór pory dnia, celowałbym bardziej w godzinę 19 lub 20, niż 15-16. Temperatura jest dużo przyjemniejsza, a na samej plaży jest intymniej.
  • Intymność takiego wydarzenia to kolejny ważny element, ja zdecydowanie nie polecałabym dużych hoteli i plaż do nich przyległych. Tłum wczasowiczów wcale nie musi być tego dnia najbardziej pożądanym gościem. Lepiej też wybrać termin przed lub poza sezonem.
  • Strój – szpilki i bankietowe kreacje słabo się sprawdzają, piasek to zdecydowanie nie jest ich przyjaciel. 
  • Ilość gości, z tego co zauważyłam, to w tym przypadku opcja typu moje wielkie greckie wesele romantyczności nie sprzyja, a wpływ wakacyjnego kurortu na atmosferę robi swoje.

Tyle mogę powiedzieć czerpiąc jedynie z obserwacji:)

Tymczasem życzę Wam udanego i ciepłego tygodnia:)

piątek, 15 maja 2015

5 pysznych i szybkich przystawek na impreze

W miniony weekend świętowaliśmy imieniny moje córci Evci, jak zwykle, przed imprezą miałam dylemat, co przygotować do jedzenia - na słodko, czy może coś bardziej konkretnego. Chciałam jednak zrobić coś innego niż sałatki i talerz z wędlinami, żeby było ciekawiej postawiłam na same przystawki, zakąski w stylu śródziemnomorskich tapas/mezze. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić 5 prostymi przepisami na pyszne i szybkie do przygotowania przystawki na imprezę.. 


Jako pierwsze Ziemniaczane placuszki z wędzonym łososiem i śmietankowym serkiem ze świeżym koperkiem. 

Składniki na placki to:
  • 3 ziemniaki, 
  • 1 jajko, 
  • ok 2 łyżek mąki pszennej
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • pół cebuli
  • sól, pieprz

Dodatki:
  • łosoś wędzony w plastrach lub sałatkowy
  • serek śmietankowy
  • koperek

Ziemniaki wrzucamy do blendera i rozdrabniamy, dodajemy pozostałe składniki i mieszamy. Smażymy na patelni teflonowej z niewielką ilością tłuszczu. Wykładamy na talerz, obok układamy rozdrobnionego łososia wędzonego,  do kubeczka wkładamy serek, wymieszany wcześniej z pokrojonym koperkiem

Od czasu jak pierwszy raz kupiłam słodkie ziemniaki/bataty/pataty, czy jakkolwiek je nazwać:) testowałam je już w kilku przepisach. Tym razem zrobiłam z nich Placuszki z batatów z sosem pesto.

Składniki:

  • 3 średniej wielkości ziemniaki słodkie
  • 1 jajko
  • mąki do uzyskania odpowiedniej konsystencji, takiej przy której placuszki nie będą się rozpadały:)
  • Pesto - najlepsze domowej roboty, ja wybrałam gotowe, ale to, które w sklepie można znaleźć w lodówkach

Ziemniaki ugotować, wystudzić i dodać do nich jajko i trochę mąki, wymieszać i usmażyć.

Kolejny przepis to Mini tarty ze szpinakiem

Składniki:

  • Opakowanie ciasta francuskiego
  • opakowanie mrożonego szpinaku
  • cebula
  • jogurt grecki 
  • 3 jajka

W małych foremkach do tarty podpiec ciasto francuskie, jak zacznie rosnąć to wyłożyć farsz i piec dalej.
Aby zrobić farsz trzeba podsmażyć cebulkę pokrojoną w kostkę, czosnek i szpinak. Następnie po wystudzeniu, dodać jogurt grecki i jajka. Wyłożyć na tarty (można dodać starty żółty ser). I upiec.

Falafelki z sosem ajwar


Składniki:

  • 200 g namoczonej ciecierzycy (moczyć przez noc w wodzie z 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia)
  • pęczek natki pietruszki
  • czosnek
  • cebula
  • bułka tarta
  • przyprawy: kumin, sól, pieprz
  • proszek do pieczeni

Ciecierzycę wrzucić do blendera, dodać natkę pietruszki, czosnek, cebulę,przyprawy, pół łyżeczki proszku do pieczenia i rozdrobnić. Ulepić kuleczki, obtoczyć w bułce tartej i usmażyć. Wyłożyć na talerz. Podawać z sosem.

Empanadas z pomidorami i tuńczykiem


Składniki:

  • ciasto francuskie
  • tuńczyk w sosie własnym
  • cebula
  • rozdrobnione pomidorki w puszce
  • 4 łyżki śmietanki
  • 1 łyżka bułki tartej

Cebulkę zeszklić, dodać tuńczyka i pół puszki rozdrobnionych pomidorków. Chwilę podsmażyć i dodać śmietankę i bułkę tartą. Wystudzić. Ulepić pierożki z ciasta francuskiego i upiec w piekarniku w temp 220 stopni.

Smacznego:)

A może macie przepis na prostą przystawkę, którym chciałybyście się podzielić? Dopiszcie go w komentarzu.

Pozdrawiam i do miłego!

poniedziałek, 11 maja 2015

Chrzest: 5 powodów dla których warto zorganizować chrzciny w maju

Dla 90 procent osób, które znam maj to ich ukochany miesiąc. Ciężko się mu oprzeć, gdy drzewa obsypane kwieciem, urodą i zapachem przyciągają nas do siebie. Maj to też wspaniały miesiąc na wszelkie uroczystości rodzinne, np. na chrzciny.

5 powodów dla których warto zorganizować chrzciny w maju:
  1. Sesja zdjęciowa w plenerze – nie muszę chyba nic dodawać
  2. Dekoracje stołu - coraz bogatszy wybór świeżych kwiatów, pozwoli pięknie nam go udekorować
  3. Pogoda - zazwyczaj sprzyja,
  4. Strój – ładna pogoda  daje przyjemniejsze możliwości dobrania stroju dziecku i jego gościom
  5. Kwitnie bez
Chrzciny moich dzieciaczków właśnie z powyższych powodów organizowałam w maju. Jedne w pierwszych dniach maja, a drugie pod koniec. W przypadku pierwszych pogoda była żakietowa, a za drugim razem było już bardzo cieplutko.

Przy wyborze terminu istotne jest też samo dziecko, jeżeli mamy maluszka, który w ciągu dnia nie jest spokojny to warto poczekać te kilka miesięcy. Ja córkę chrzciłam jak miała 4 miesiące, a synem czekałam trochę dłużej. Warto też pomyśleć osobie, żebyśmy same były w dobrej formie:)

Z wyborem konkretnego terminu trzeba się też oczywiście dostosować do terminów chrztu w danej parafii. Zazwyczaj są to stałe terminy w miesiącu, u mnie do wyboru była np. pierwsza lub trzecia niedziela miesiąca.

Do kancelarii należy dostarczyć odpowiednie dokumenty potrzebne do spisania aktu chrztu:
  • akt urodzenia dziecka,
  • świadectwo zawarcia przez rodziców dziecka ślubu kościelnego
  • informację zawierającą szczegółowe dane rodziców chrzestnych, a więc: imię i nazwisko wybranych przez nas osób, wiek, wyznanie oraz aktualny adres zamieszkania.
Oprócz tego konieczne będzie dostarczenie zaświadczenia wydawanego przez parafię zamieszkania rodzica chrzestnego, potwierdzającego, że dana osoba może pełnić rolę matki lub też ojca chrzestnego.

Kto może zostać rodzicem chrzestnym:
  • Osoba, która ukończyła 16 lat
  • Osoba posiadające wyznanie katolickie, która dostąpiła do sakramentu Komunii i Bierzmowania
  • Osoba ta musi być wolna od jakiekolwiek kary kanonicznej
  • Osoba mianowana przez rodziców dziecka
Lista rzeczy, które będą nam potrzebne dla dziecka:
Biała szatka (w moim regionie jest taka tradycja, że kupuje ją Matka Chrzestna)
Gromnica (w moim regionie jest taka tradycja, że kupuje ją Ojciec Chrzestny)

Przebieg chrztu:
  1. Rytuał rozpoczyna się od prośby o chrzest swojego dziecka i pytania o imię dziecka.
  2. Następnie odbywa się namaszczenie krzyżmem – czyli specjalną mieszanką oliwy z oliwek i balsamu poświęcona przez biskupa w Wielki Czwartek. Naznaczenie krzyżem (na czole dziecka wykonuje się znak krzyża prawym kciukiem) przez księdza, rodziców i chrzestnych oznacza włączenie dziecka do wspólnoty chrześcijańskiej.
  3. Kolejna czynnością jest modlitwa z egzorcyzmem, to ma zabezpieczyć przed czyhającymi na dziecko zagrożeniami. A także wyrzekanie się szatana i składanie wyznania wiary.
  4. Następnie ksiądz dokonuje właściwego znaku chrztu przez polanie wodą lub trzykrotne zanurzenie i wypowiedzenie słów: ,,Ja Ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (formuła Trójcy Świętej jest niezbędnym warunkiem chrztu).
  5. Następnie na dziecko nakłada się białą szatę.
  6. Kolejnym etapem jest zapalenie przez ojca chrzestnego świecy (zapala ją od Paschału).
To tak w pigułce, być może komuś się przyda, taki mini poradnik chrzest krok po kroku:)

P.S. W miniony weekend odbyły się chrzciny księcia i księżniczki Monako, więc coś w tym maju jest:)

piątek, 24 kwietnia 2015

Pomysł na prezent z okazji narodzin lub pierwszych urodzin dziecka


“Nie ucz drzewa jak ma rosnąć. Daj mu słońce, wodę, ziemię i powietrze. I tak samo postępuj z dzieckiem. Daj mu warunki, inspiruj go, pokazuj mu książki, baw się z nim. Postaw granice, ale tylko granice bezpieczeństwa i ekologii”  
Maciej Bennewicz.


wtorek, 14 kwietnia 2015

Pomysły na minimalistyczne prezenty dla Twoich przyjaciół

Uwielbiam obserwować, jak świat na nowo budzi się do życia i wszystko wokół rozkwita. Wiosna jest dla mnie właściwym początkiem roku i właśnie wtedy mam najwięcej pomysłów na zmiany w swoim życiu.


Minimalizm natomiast to nurt,trend, styl życia - który ostatnio odkrywam, po części z potrzeby serca, a po części z fizycznego braku miejsca. Myślę w tym konsumpcyjnym świecie wielu z nas ma ten sam problem, gdzie pomieścić te wszystkie rzeczy.

Szczególnie to widać w dziecięcych pokojach (a w zasadzie w całych domach, gdzie są dzieci) te przytłaczające ilości zabawek, kradnące naszą przestrzeń życiową i tworzące chaos w głowach naszych dzieci, bardziej niż dające nowe pomysły do zabawy. Ale podobnie jest w naszych szafach i nie tylko…

Dlatego też, chciałabym Wam dzisiaj przedstawić kilka pomysłów na prezenty dla Waszych przyjaciół, które na pewno nie zagracą im mieszkań.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Krótkie życzenia wielkanocne i elektroniczne kartki wielkanocne do pobrania specjalnie dla Ciebie

Na chwilę przed świętami podrzucam Wam jeszcze porcję pomysłów na krótkie życzenia wielkanocne, a dodatkowo specjalnie dla Was przygotowałam 5 elektronicznych kartek do pobrania. Mam nadzieję, że się przydadzą - pobierajcie śmiało:)


wtorek, 17 marca 2015

Pomysł na prezent dla fotografa

Jak urodził się mój młodszy syn to zaplanowałam sobie, że raz w roku przed świętami będę robiła moim dzieciaczkom wspólne pozowane zdjęcie w studio fotograficznym, tak aby potem móc zrobić fajną kartkę świąteczną dla rodzinki. Po kilku latach będzie można wrócić do kolekcji kartek z całego ich dzieciństwa:)

Pierwszego roku Tomek miał 7 miesięcy, Ewcia 4 latka - on był rozespany, ona naburmuszona, sesja trwała ok. 30 minut i była koszmarem - jak jedno się już w miarę ustawiło to drugie straciło zainteresowanie i tak na zmianę. Ale ok, pomyślałam sobie, że mieli kiepski dzień.

W kolejnym roku - Ewa miała swoją wizję na zdjęcia - koniecznie chciała, aby zdjęcia miała zrobiona jej torebka z kotkiem i ukochany miś, a ona to już nie koniecznie chciała pozować. Tomek za to poczuł mega strach przed softboxami i lampami, więc w ogóle było ciężko go ustawić.

Wspólnie ze znajomą fotograf musiałyśmy się mega nagimnastykować, żeby ich zabawić na tyle, aby na chwilę zainteresowali się aparatem. 

Po tych doświadczeniach szukałam trochę na amerykańskich stronach blogerek robiących zdjęcia maluchów i znalazłam fajny pomysł na zabawne nakładki na obiektyw. 


Jako, że zbliżają się urodziny mojej przyjaciółki, która stawia pierwsze kroki w fotografii dziecięcej postanowiłam przygotować dla niej taki mały zestaw. I inspirując się koleżankami zza oceanu wydziergałam: kwiatka na obiektyw do zwracania uwagi na aparat i kolorowy futerał na aparat, mam zamiar przygotować jeszcze kilka nakładek na obiektyw w formie zabawnych zwierzątek:)

wtorek, 15 lipca 2014

Pamiątka Chrztu Świętego: Pomysł na wzruszające życzenia z okazji Chrztu...

Dzisiaj chciałabym Wam zacytować jedne z najpiękniejszych życzeń z okazji chrztu, jakie można otrzymać od chrzestnego (takie właśnie otrzymał mój synek) - mnie osobiście przeszły ciarki, jak je czytałam:)



Kochany Tomeczku,

Będę się starał nie zawieść zaufania,
którym obdarzyli mnie Twoi rodzice
i chociaż w bajkach mowa zazwyczaj o chrzestnych matkach,
tak jak one będę nad Tobą czuwał
i wspierał Cię słowem i czynem w Twoim dorastaniu.

W dniu Twojej pierwszej uroczystości,
razem z całą moją rodziną życzymy Ci
dużo wiary, miłości oraz radości z życia.

                                                               Twój ojciec chrzestny


piątek, 27 czerwca 2014

Ach te uroczystości rodzinne... czyli świętujemy chrzciny i roczek naszego Syncia:)

Ostatnio obchodziliśmy wyjątkową uroczystość - chrzciny, a jednocześnie pierwsze urodzinki naszego Syncia. Było to święto nie tylko Młodego, ale jednocześnie podsumowanie ostatniego roku, szczególnego okresu również dla nas - te wszystkie nieprzespane noce, ataki płaczu, kolki, mam nadzieję, że zamykamy pewien okres:)
Dzień był wspaniały, spędziliśmy go w gronie najbliższej rodziny i było naprawdę cudnie. Imprezę zdecydowaliśmy się zrobić w restauracji Lili, prowadzonej przez Lili Filipiak.

Na marginesie - kilka dni temu słuchałam rano audycji w radiu Chili Zet i Maciej Nowak - krytyk kulinarny polecił restaurację Lili jako jedną z dwóch najlepszych w Polsce prowadzonych przez kobiety:) Restauracja mieści się na OFF Piotrkowska (w Łodzi:)) i bierze udział w Festiwalu Dobrego Smaku, który właśnie trwa, więc jak macie ochotę się sami przekonać to polecam:)

A naprawdę trafiliśmy świetnie - jedzonko było przepyszne, fantastycznie podane - dekorowane jadalnymi kwiatami!:), które wzbudzały podziw i zainteresowanie wszystkich dzieciaczków, a mamy ich w rodzinie aż sześcioro (żeby była jasność tylko dwoje to nasza produkcja:)) - szef kuchni został przepytany, który kwiat z jakiej roślinki, itd... Same potrawy też były dość wyjątkowe i goście byli zaskoczeni, jak później komentowali było to dla nich ciekawe przeżycie kulinarne, więc było nam bardzo miło:)

Nasz roczniak idealnie wpasował się w wystrój i klimat restauracji, który stał się jednocześnie tłem do rodzinnej sesji , a tu sam dumny jubilat:)

Nie wiem czy to urok restauracji Lili, pyszne jedzonko, niepowtarzalny klimat Off Piotrkowska, piękna pogoda, uśmiechnięta rodzinka spędzająca wspólnie czas, rozbrykane dzieciaki, ale to wszystko sprawiło, że było to jeden z fajniejszych dni, który będę długo wspominać)

piątek, 16 maja 2014

Imieniny Ewy w maju:) Szukamy motywu na przyjęcie tematyczne dla dziewczynek

Od zawsze podobało mi się imię Ewa, tak też chciałam, aby nazywała się moja córcia - marzenie to się spełniło, ale jak to w życiu, czasami wszystko dzieje się naraz. Moja córeczka urodziła się w święta bożego narodzenia - 26 grudnia, imieniny Ewy w kalendarzu znalazłam tylko jednego dnia 24 grudnia... Mmmh trzy okazje w ciągu trzech dni imieniny, gwiazdka, urodziny - to było spełnienie marzenia mojego super oszczędnego Hubiego - jeden prezent, jedna imprezka i cały rok z głowy:)

O nie nie nie - odezwał się we mnie głos sprzeciwu, a że z urodzinami i gwiazdką nic nie da się zrobić, postanowiłam przełożyć chociaż imieninki - idealną datą na tą okazję był dla mnie 10 maja - rocznica urodzin mojej ukochanej Babci Stasi. I tak właśnie od czterech lat obchodzimy sobie imieniny Ewy w maju...

W tym roku postanowiłyśmy z Evcią urządzić kinder party, które miałoby jakiś motyw przewodni,szybka burza mózgów z solenizantką :)  i wsparcie sieci i znalazłyśmy mnóstwo świetnych pomysłów. Pierwszy pomysł E. to oczywiście... przyjęcie księżniczek, temat przerabiany pewnie w każdym domu gdzie są małe królewny, więc szukałam czegoś baaardzo królewskiego:) Tu prawdziwie królewska oprawa, co prawda dla 60 letniej królewny, ale zobaczcie jak ładnie:):
Via
Prawdziwe królewskie babeczki:

Via

Tort dla księżniczek only - ciekawe jak go się kroi?:)

Via

Via
A może coś dla księżniczek z Arendel - czy Wasze córki też tak szaleją na punkcie "Krainy lodu"? Przykłady prosto z USA, no nie powiem nasi przyjaciele za oceanem to wiedzą jak wydać sporo kasy na imprezkę... Ale może da się wykorzystać jakiś pomysł i zrobić go home-made:)

Via
Via
Via

Dopracowany każdy szczegół nawet ciasteczka:

Via
I jeszcze pocieszny Olaf taplający się w niebieskiej galarecie:):
Via
Przywróćmy jednak wiosnę i może ten pomysł odłożę na urodziny, a przenieśmy się do krainy czarów -  "Alicja w krainie czarów"

Via
Via
Via

"Tęcza, tęcza, cza cza cza... "Albo przyjęcie sponsorowane przez "kontrowersyjną":) tęczę. Ten motyw daje mnóstwo możliwości i jest atrakcyjny dla chłopców i dziewczynek:) i dekoracje z kolorowych wstążeczek, bibuły i balonów mogę nie być, aż tak drogie, jak w przypadku królewskiego złota:)

Via
Via

I jeszcze trochę tęczowego cukru:)

Via

Obiecuję sobie, zrobię kiedyś taki tęczowy tort bo wygląda bosko:

Via

Przykłady można by oczywiście mnożyć, bo to tylko mały wycinek tego wątku, wkrótce zarzucę Was kolejną dawką.

Pozdrawiam i życzę słońca!:)
Monika

środa, 7 maja 2014

Życzenia z okazji Pierwszej Komunii Świętej

Szukacie życzeń z okazji I Komunii Świętej? Dobrze trafiliście oto kilka propozycji na piękne życzenia:


"Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, a on spełni pragnienia Twego serca."
(Psalm 37)

Niechaj Jezus Chrystus,
który zagościł dziś w Twoim serduszku,
otacza Cię stałą opieką
i błogosławi na wszystkie lata.
W dniu Pierwszej Komunii Świętej
serdeczne życzenia składa...

Pan Jezus pozostawił nam wszystkim
wskazówki, co czynić, by każdy z nas
mógł być szczęśliwy.
Życzymy Ci w tym wyjątkowym dniu
Pierwszej Komunii Świętej,
abyś potrafił te wskazówki odczytać
i stawał się z dnia na dzień
lepszy dla siebie i bliźnich.

Dzisiaj przyjęłaś po raz pierwszy
Ciało i Krew Pana Jezusa w Komunii Świętej,
w postaci małego, białego opłatka.
Niech ta chwila utkwi w Twojej pamięci na zawsze
i wyznacza właściwy kierunek postępowania
w wielu życiowych sytuacjach.

Niech w tym wyjątkowym dniu
Pierwszej Komunii Świętej
Bóg obdarzy Cię łaską,
a Duch Święty napełni radością
całe Twoje życie.

Jak to słońce na błękicie
krzesze skierkę po iskierce,
tak przez całe życie
promieniować musi serce...
Tego życzy Tobie w uroczystym dniu
Pierwszej Komunii Świętej...

Niech w Twym sercu
gości Bóg dobroci, Bóg miłości.
W uroczystym dniu przyjęcia
Najświętszego Sakramentu
dużo łask Bożych życzy...

piątek, 18 kwietnia 2014

15 pomysłów na piękne życzenia Wielkanocne

Dzień dobry:) Wielkanoc już za chwilę, dlatego czas pomyśleć o życzeniach, które będziemy składać bliskim, wyszukałam dla Was kilka moim zdaniem najpiękniejszych:

 
Serdeczne życzenia radości i siły płynącej
z istoty świąt wielkanocnych,
by uśmiech i wiosenny optymizm
towarzyszyły Wam każdego dnia.

Pisanki skradły słońcu kilka złotych promieni,
teraz ich jasny blask niech Wasz dom rozpromieni.
Z życzeniami, aby wiosenna radość zagościła
w Waszym domu w czasie tych świąt wielkanocnych.

Życzę Wam, Kochani
aby te święta wielkanocne
wniosły do Waszych serc
wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.

"Wesoły nam dzień dziś nastał..."
Oby Wasze dni były wesołe
- szczęścia, radości i nieustającej wiosny!

Z okazji świąt wielkanocnych
najlepsze życzenia:
smacznego jajka, radosnego alleluja
i wiele szczęścia na co dzień.

Jaj przepięknie malowanych,
świąt słonecznie roześmianych,
w poniedziałek dużo wody,
zdrowia, szczęścia oraz zgody!

Zdrowych, pogodnych świąt wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości,
radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół
oraz wesołego alleluja życzy...

Niech zajączek szczodry będzie
i z jajeczkiem do Was przybędzie,
niech święconka smaczna będzie, 
a w dyngusa woda wszędzie.

Wiosny w sercu, pogody w duchu,
szczęśliwych i spokojnych
świąt wielkanocnych
życzy Ci...

Święto Wielkiejnocy to czas otuchy i nadziei.
Czas odrodzenia się wiary w siłę Chrystusa
i w siłę człowieka.

Pogodnych, spokojnych świąt wielkanocnych,
zdrowia, pomyślności i wiosennego nastroju
wszystkim domownikom życzy...

Najserdeczniejsze życzenia 
na zbliżające się
święta Wielkiejnocy.
Dużo zdrowia, radości,
pogody ducha, 
smacznej święconki
i mokrego poniedziałku!

Na radosne święta wielkanocne
przyjmijcie te życzenia:
wesołego alleluja, smacznego jajka,
mokrego dyngusa oraz wielu łask
od Zmartwychwstałego Jezusa.

Niech się święci alleluja!
Wielkanoc nam zawitała!
Życzymy od serca,
by Wam wszystkicm
szczęście, radość
i spokój dawała...

Zajączka bogatego,
mazurka cudownego
pisanek kolorowych, 
świat wesołych i zdrowych.

wtorek, 15 kwietnia 2014

Instrukcja DIY: Mój pierwszy królik Tilda krok po kroku

Jestem osobą raczej nie szyjącą, zdecydowanie bardziej leży mi szydełkowanie, ale zamarzył mi się króliczek Tilda, a zbliżająca się Wielkanoc zmotywowała mnie do spróbowania się z maszyną.


Tu zamyślona stoi w oknie i spogląda na strugi deszczu - pewnie czeka jak E. wróci z przedszkola i ja znowu przytuli:)







Wzór wykroju znalazłam w sieci tu, korzystałam z tego wzoru:


Jako, że to mój pierwszy raz w sklepie z tkaninami kupiłam dość tani materiał- w razie gdyby coś nie wyszło, żeby mi nie było żal:) Jak się okazało z metra materiału można by uszyć z 30 króliczków, dlatego też ostro je rozmnożyłam:)

Ale zaczynając od początku jak wykonałam króliczka Tilda krok po kroku:
  1. Wydrukowałam wykrój i wycięłam z niego poszczególne elementy, które naniosłam na tkaninę i wycięłam.
  2. Następnie pozszywałam je na lewej stronie, zostawiając otwór umożliwiający wywinięcie materiału, a później wypchanie go.
  3. Po wywinięciu na prawą stronę wszystkich elementów, wyprasowałam je, a następnie wypełniłam.
  4. Później pozszywałam i zabrałam się za strój.
  5. Ponieważ w trakcie pracy maszyna się na mnie zbuntowała i pedał zaczął dymić to strój zdecydowałam się zrobić na szydełku:) Przygotowałam skromną sukieneczkę i kwiatuszka do ozdobienia uszu:)
  6. Oczka narysowałam markerem, a nosek zrobiłam z kordonka.
  7. To czego się nauczyłam to to, że trzeba mocno wypychać tułów, mnie się niestety trochę marszy bo włożyłam za mało wypełniacza.Największą trudność miałam natomiast z przyszyciem rąk, tak aby w miejscu gdzie są przyszyte wyglądały schludnie. Aby ukryć pewne niedoskonałości zdecydował się więc zrobić sukieneczkę z króciutkim rękawkiem:)
I tak króliczek Tilda został Króliczką. Miał być niespodzianką od Zajączka dla E., ale nie dało się go ukryć więc został już przez nią przejęty i ledwo udało mi się go pożyczyć do zdjęć. Ponieważ szycie okazało się nie tak straszne, jak myślałam, to teraz powstają siostry króliczki w myśl Króliczkomanii, którą sobie wypowiedziałam:)

sobota, 12 kwietnia 2014

Pomysły - jak uzyskać naturalne barwniki do jajek?


Co roku barwię jajka w łupinach cebuli, w tym roku postanowiłam spróbować czegoś innego. Chciałabym jednak pozostać przy naturalnych barwnikach, dlatego też zebrałam od różnych znajomych i z sieci informacje, czym barwiły jajka nasze babcie i prababcie. 
 


JAK UZYSKAĆ NATURALNE KOLORY PISANEK:
  • Kolor brązowy uzyskamy gotując jajka w wywarze z łupin cebuli (może być również cebula czerwona) lub kawy.
  • Kolor ciemno brązowy i czarny uzyskamy z kory dębu, olchy lub łupin orzecha włoskiego.
  • Kolor żółty uzyskamy dzięki kurkumie, a także z kory młodej jabłoni, płatków nagietka, liści brzozy i olchy, z drewna morwy, z suszonych kwiatów jaskrów polnych, trzciny i rumianku, oraz igieł modrzewiowych.
  • Kolor czerwony nadadzą kora kruszyny i dębu, olchowe szyszki, owoce czarnego bzu i suszone owoce jagody.
  • Kolor pomarańczowy uzyskamy z marchwi i dyni oraz z połączenia barwnika żółtego i czerwonego.
  • Kolor niebieskawy otrzymamy z czerwonej kapusty oraz z owoców tarniny.
  • Kolor różowy nada naszym jajkom sok z buraczków.
  • Kolor fioletowy otrzymamy z płatków kwiatu ciemnej malwy.
  • Kolor zielony dostarczą pędy młodego żyta, listki barwnika, niektóre trawy oraz liście ziół, w tym głównie pokrzywa.
  • Kolor złoty otrzymamy poprzez połączenie brązowego z żółtym.
Z tych barwników można podobno uzyskać praktycznie każdy odcień i wszystkie kolory pochodne. 

Mieszanie barwników lub wielokrotne zanurzenie jajek w tym samym kolorze zapewni natomiast uzyskanie kolorów pośrednich o różnej intensywności. 
Ważną rolę podczas barwienia odgrywa czas barwienia oraz temperatura roztworu. Aby uzyskać elegancki połysk możemy posmarować kraszankę cienką warstwą oliwy. 
Myślę, że w wielkanocnym koszyczku przepięknie wyglądać będą w stu procentach ekologiczne kraszanki w różnych kolorach - oczywiście zdjęciami się podzielę.


piątek, 11 kwietnia 2014

Dekorowanie jajek - jak to wszystko się zaczęło...

Czy zastanawialiście się kiedyś jak stara jest praktyka zdobienia jajek? Jak się okazuje nie wywodzi się nawet z chrześcijaństwa sięga ona bowiem już starożytności. Pierwsze znalezione dekorowane jajka pochodzą z Asyrii i liczą ponad 5.000 lat, wykopaliska dowiodły, że niewiele młodsze są jajka pochodzące z Egiptu, Persji, Rzymu i Chin.



Do Europy zwyczaj zdobienia jaj został przyniesiony przypuszczalnie przez Persów. Najstarsze pisanki odnalezione na ziemiach polskich pochodzą z końca X wieku i zostały odkryte podczas wykopalisk archeologicznych na opolskiej wyspie Ostrówek, gdzie odkryto pozostałości grodu słowiańskiego.

Od wieków jajka zdobiono w celach magicznych. W ludowych wierzeniach zwyczaj ten uważany był za jeden z warunków zapewnienia ciągłości świata, a także nadawano mu właściwości uzdrawiające. Swego czasu tą głęboko zakorzenioną prasłowiańską wiarę w magiczną moc jaja chrześcijańscy duchowni starali się wyplenić. Do XII wieku próbowano wprowadzać zakazy spożywania jajek w czasie wielkanocnym, aby nie przywoływać jakichkolwiek skojarzeń z wierzeniami pogańskimi. Ale nie mogąc zwalczyć starodawnych obrzędów, Kościół w końcu je wchłonął, ogłaszając, że poświęcone pisanki mogą zostać spożyte jako symbol Zmartwychwstania.

W motywach zdobniczych ukryta była bogata symbolika: elementy solarne odwoływały się do takich wartości jak odrodzenie i wieczność, figury geometryczne były znakiem nieskończoności. W starożytnym Egipcie jajka zdobiono wizerunkami skarabeuszy z dwoma postaciami ludzkimi. W Sudanie natomiast zamieszczane były cytaty z Koranu. Misternymi miniaturami przedstawiającymi kwiaty wiśni, chryzantem, ptaków dekorowane były chińskie pisanki.

Ważną rolę odgrywała również barwa jajek i miała ona swoje znaczenie symboliczne. Czerwień i biel wyrażała szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość w rodzinie. czerń i biel odnosiła się natomiast do duchów ziemi, które opiekowały się plonami. Zieleń nawiązywała do odrodzenia przyrody i miłości, która wraz z rodzinnym szczęściem ukryta jest w brązie. Aby uzyskać ceglastobrązową barwę Słowianie gotowali jajka w wywarze z dodatkiem ochry lub łupin z cebuli.

Dominującą barwą pisanek w kulturze chrześcijańskiej była czerwień. Na czerwono barwili jaja chrześcijanie pierwszych wieków w Armenii, w Austrii do I wojny światowej wyłącznie czerwone były wielkanocne jajka, a w kościele prawosławnym to do dziś tradycyjny kolor pisanki. Na pamiątkę zmartwychwstania kolor czerwony stał się symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wiadomości.

Pisanka zawsze będzie symbolizować wiosnę, przebudzenie do życia, zwycięstwo światła nad chłodem i ciemnością, zimą i nocą, a ten prastary magiczny symbol jest też piękną tradycją, którą powinniśmy kontynuować.

czwartek, 20 marca 2014

Obrzędy i zwyczaje: Topienie Marzanny

Czy pamiętacie zwyczaj topienia Marzanny? Mnie kojarzy się on z czasem podstawówki, gdzie chodziliśmy z klasą topić słomianą kukłę. Ostatnio wpadła mi w ręce ciekawa książka "Polski rok obrzędowy"Leonarda J. Pełki i znalazłam w niej mnóstwo ciekawych informacji na temat wielu obrzędów kiedyś praktykowanych. Postaram się wyszperać najciekawsze informacje i podzielić się nimi z Wami na blogu, bo uważam, że warto ocalić je od zapomnienia. Obecnie, bowiem zaczynamy praktykować zwyczaje, które przychodzą do nas zza oceanu, a zapominamy o naszych słowiańskich, a przecież jest to część naszej spuścizny kulturalnej...

A jeżeli chodzi o zwyczaj topienia Marzanny, to już w czasach przedchrześcijańskich obchód święta wiosny (tzw. Jarych Świąt) rozpoczynano od topienia zimy-śmierci usymbolizowanej w postaci słomianej kukły. Joachim Bielecki (XV w.) w swojej Kronice podaje, że za jego pamięci "... był on zwyczaj u nas po wsiach, że na Białą Niedzielę w poście topili bałwana, jeden ubrawszy snop konopi w odzienie człowiecze, który wszystką wieś przeprowadził, gdzie najbliżej było jakie co jezioro albo kałuża, tam zabrawszy z niego odzienie rzucali do wody śpiewając żartobliwie 'śmierć się wije u potoku szukając kłopotu', potem co prędzej do domu od miejsca tego bieżali; który albo która się wówczas powaliła albo powalił, wróżbę tę mieli, iż tego roku umrze; zwali tego bałwana Marzanną". *

Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby dziecięcy orszak, z marzanną i zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Z topieniem Marzanny, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek – śmierć w ciągu najbliższego roku.**

Na przestrzeni XVII-XVIII wieku podejmowane były przez kościół próby nadania zwyczajowi Marzanny chrześcijańskiej treści. Zaczęto wówczas praktykować topienie lub zrzucanie z wieży kościelnej w środę poprzedzającą Wielkanoc kukły mającej symbolizować zdrajcę Judasza. Tak więc ze względu na brak możliwości zwalczenia tego zwyczaju podjęto działania w kierunku włączenia go do obrzędowego kalendarza obchodów tzw. Wielkiego Tygodnia. Jednakże próba ta nie powiodła się i już w XIX w. nastąpił powrót do kontynuowania tradycji Marzanny.*

Obecnie przyjęło się topienie Marzanny 21 marca. W tym roku postanowiłam zapoznać z tą tradycją moją Evcie, zrobiłyśmy więc kukłę (niestety z bibuły, bo nie miałyśmy słomy i wyszedł nam bardziej duszek Marzanny niż prawdziwa Marzanna, ale był) i zatopiłyśmy ją w pobliskim stawie. Evcia odśpiewała  piosenkę, której uczyła się w przedszkolu: "Marzanno, Marzanno ty zimowa panno, dziś Cię utopimy, bo nie chcemy zimy...", więc były też rytualne pieśni :)
 
I popłynęła:)


A jak u Was - praktykuje się jeszcze tą tradycję?

*Źródło: Leonard J. Pełka Polski rok obrzędowy
** Źródło: Wikipedia